Autentyczna historia osoby, która wygrała milion w Dużego Lotka. Blog opowiada o tym na co została wydana kasa za wygraną i jak zmieniło sie życie szczęśliwca .
Blog > Komentarze do wpisu

Prawdziwe zakończenie cz 2

Jeżeli chodzi o nasz stan posiadania po ponad 5 latach od wygrania w lotto wygląda to następująco. Obecnie cały czas mamy dom pod Warszawą, który jest warty z kilka milionów i w którym niestety nikt z naszej rodziny już nie mieszka. Koszty jego utrzymania są bardzo duże, a nasze dochody mizerne, dlatego też dom aktualnie jest wynajmowany.  Rodzice po jakimś czasie wrócili do dawnego miasteczka, lecz decyzja ta nie wydawała się być rozsądna, zwłaszcza, że ostatecznie sprawa się wydała i rodzice stali się źródłem zazdrości sąsiadów. Śmierć taty nie zamieniła fali zazdrości w falę współczucia, gdyż każdy uważał, że bycie bogatą wdową jest i tak lepsze, niż życie z marnej pensji w biednym miasteczku w pełnej rodzinie.

Na koncie po śmierci taty zostało bardzo niewiele- bo jakieś 300.000. Niestety moja mama nie zrozumiała, że część tych 300,000 oraz część domu należy mi się w spadku po tacie, dlatego zostałam zmuszona wraz z siostrą powalczyć z nią w sądzie.

Sprawa skończyła się małym kompromisem- dostałam wypłatę mojej części pieniędzy, niestety na skonsumowanie należnej mi części domu nie mam na razie szans, gdy nikt  nie chce go kupić.

Postanowiliśmy bowiem zgodnie- za pośrednictwem adwokatów- żeby dom wspólnie sprzedać, co oszczędzi nam kosztów i kłopotów. Pech jednak sprawił, że taki wyjątkowy dom wymaga wyjątkowego kupca, a jako że ciężko znaleźć drugiego milionera z Lotto, ewentualnie jakiegoś bogatego celebrytę., to niestety musimy poczekać. Liczę jednak na to, że wkrótce los znowu nam dopiszę, gdyż moje oszczędności kurczą się dramatycznie i żyjemy aktualnie na pewnym poziomie tylko dzięki pieniądzom z wynajmu.

Przypomniało mi się jeszcze, że tata miał kiedyś fajny drogi samochód. Samochód jednak został sprzedany a pieniądze się rozeszły szybko, nie pamiętam nawet na co. Autko sporo straciło na wartości, kilkuletnie nie miało już dla nas uroku nowości, a nowsze niestety nie było nas już stać.

środa, 20 listopada 2013, anmira555

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Paulina, 217.153.95.*
2014/05/15 13:36:27
Historia wydaje się być wymyśloną. Tzn. na pewno podobne życiowe sytuacje mają miejsce, ale nie wierze ze osoba pisząca jest bohaterką tego opowiadania. Dziewczyna ledwo zdała maturę i zakończyła edukację na tym właśnie etapie, a tekst - o dziwo, jest bardzo poprawny stylistycznie. Ja tu widzę miłośniczkę pisania opowiadań albo dziennikarkę. Na pewno kogoś o szerszych horyzontach niż kobietę która była nauczona tylko wydawania pieniędzy.
-
Gość: megitka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/16 19:06:19
Oczywiscie ze zmyslona historia bo wygrana wynosila milion a sam fdom kosztuje pare milionow.nie sadze zeby wczesniej byl az tyle tanszy.