Autentyczna historia osoby, która wygrała milion w Dużego Lotka. Blog opowiada o tym na co została wydana kasa za wygraną i jak zmieniło sie życie szczęśliwca .
Blog > Komentarze do wpisu

Na początek przedstawię się

 

Na początek przedstawię się.

Mam na imię Ewelina.

Tak to już jest, że wiele blogów tutaj jest fikcyjnych tzn. jest prowadzonych przez osoby, które wymyślają jakieś historie które nie miały miejsca. U mnie jest na odwrót. Moje konto jest fikcyjne tzn stworzone tak, aby nikt nie odkrył mojego prawdziwego imienia ani miejsca z którego pochodzę. Za to historia którą opisuję jest całkowicie autentyczna. Niestety nie mam wielkiego talentu do pisania, na szczęście udało mi się zdać maturę, jednak z polskiego miałam zaledwie mierny, natomiast jakoś dostałam się na mało popularne studia i dzięki temu zdobędę, mam nadzieje, jakieś większe umiejętności w zakresie wysławiania się. Nie mieszkam obecnie już w moim rodzinnym mieście ( a dokładnie 400 km dalej), tak więc jestem tutaj w miarę zakamuflowana i generalnie tak ma  być.

W każdym razie będę pisać w miarę krótko, żeby nie przynudzać.

Mój ojciec wygrał kasę w totolotka. Było to mniej niż maksymalna wygrana, ale więcej niż minimalna, w każdym razie trochę pieniążków to było. Blog, który zamierzam tutaj napisać będzie o tym, co się stało dalej z moją rodziną po odebraniu wygranej oraz o tym, co moja rodzina zrobiła z wygranymi pieniędzmi.

 Mam nadzieję, że będzie to ciekawa opowieść. Przecież chyba każdy z nas marzy o jakiejś milionowej wygranej, która ma zmienić całe nasze życie. Nam się ta sytuacja w życiu przytrafiła dlatego postanowiłam się podzielić z Wami tym fragmentem mojego życia.

Najpierw opowiem Wam o moim tacie. Z charakteru określiłabym go jako leniwego szczęściarza, tzn. człowieka, który nie przemęczając się szczególnie, otrzymywał zawsze w życiu to co chciał.

Mój tata nawet żeniąc sie z moją mamą miał wielkie szczęście. Mama bowiem zawsze była kobietą bardzo zaradną i zapobiegliwą, a ponadto umiała dobrze gotować, co można bez trudu zauważyć na nieco obszernym brzuchu taty.

Tata jednak kojarzy mi się zawsze bardzo pozytywnie. Jak na typowego polskiego tatę spisywał się zawsze bardzo dobrze, podobno jak byłyśmy małe to nas nawet kąpał i przewijał,a poza tym bawił się z nami kiedy tylko z bratem i siostrą chcieliśmy. Teraz myślę, że mój tata po prostu nigdy nie wyrósł z zabawek, a nasze klocki i żołnierzyki sprawiały mu po prostu tyle samo frajdy co nam.

Mój tata przez ostatnie lata pracował jako urzędnik w miejscowym urzędzie gminy na stanowisku nie wymagającym szczególnego zaangażowania. W każdym razie bardzo dobrze udawał, że się zna na tym co robi, a jako że nikt nie miał za bardzo czasu tego weryfikować, tak też przepracował tam ostatnie 12 lat, kiedy to rzucił pracę na rzecz wydawania wygranych pieniędzy.

Dodam jeszcze, żebyście mieli właściwe wyobrażenie o moim tacie, że mój tata nigdy nie skończył studiów za to zdał maturę z oceną bardzo dobrą, z czego był szczególnie dumny.

Moja mama za to skończyła szkołę zawodową, jest z zawodu krawcową, nigdy jednak zawodowo nie pracowała, ponieważ wychowywała dzieci, czyli nas. Osobiście jednak uważam, że moja mama miała zawsze o wiele bardziej poukładane w głowie niż mój tata. Gdyby skończyła studia to byłaby z pewnością genialnym ekonomistą.

Na koniec jeszcze dodam, że mam o rok starszego brata i o dwa lata młodszą siostrę.

poniedziałek, 03 listopada 2008, anmira555

Polecane wpisy

  • Prawdziwe zakończenie cz.3

    Moje życie osobiste i zawodowe początkowo nie układało się zbyt szczęśliwie. Z momentem wygrania milionów przez rodziców postanowiłam, że matura będzie ostatnim

  • Prawdziwe zakończenie cz 2

    Jeżeli chodzi o nasz stan posiadania po ponad 5 latach od wygrania w lotto wygląda to następująco. Obecnie cały czas mamy dom pod Warszawą, który jest warty z k

  • Prawdziwe zakończenie

    Dzisiejsza listopadowa szaruga za oknem nastawiła mnie bardzo refleksyjnie i spowodowała, że zaczęłam sobie myśleć o przeszłości. Przypomniał mi się blog, który

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: guru_meditator@o2.pl, *.chello.pl
2008/11/11 04:25:27
chetnie bym cie poznal. chociaz wiem ze to niemozliwe. jestes naprawde ciekawa
-
Gość: guru_meditator@o2.pl, *.chello.pl
2008/11/11 04:32:46
yyyyy.... Ja bym na twoim miejscu polecial na polinezje francuska;]

http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.bertur.pl/polinezja.jpg&imgrefurl=http://www.bertur.pl/okno_polinezjafrancuska.html&h=1388&w=1097&sz=416&hl=pl&start=2&usg=__OlyF0606jvRpXxkNCZi-ByK1uIw=&tbnid=pQWhvNsS4NE-eM:&tbnh=150&tbnw=119&prev=/images%3Fq%3Dpolinezja%26gbv%3D2%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DG


Pozdrawiam;]
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2009/06/04 20:33:28
Ja czasem gram, ale nigdy nie wygrałam. Dzieki za opowiedzenie tej historii, zawsze chciałam wiedzieć jak to jest kiedy sie dowiadujesz, że wygrałeś, jak zmienia się życie. Opisalaś to doskonale. Jeśli żałujesz, że nie podzieliłas się z sierotami, chciałabym byś podzeliła się za mną ze mną, też nie mam rodziców. Moim marzeniem jest mieć swój dom z drzewami i ogródkiem gdzieś blisko rzeki albo jeziora albo choć jakiegoś stawu. Mój nr konta: 53 1140 2004 0000 3602 4345 9900 mail: maya22@poczta.onet.eu Pozdrawiam. Maja
-
Gość: tudzio, *.elk.mm.pl
2011/09/21 14:27:51
Interesują mnie pieniądze... Nie mniej traktuje życie jako gość który pojawił się na chwilę potem zniknie wierzę że jesteśmy nie przypadkowo na tej planecie jako ludzie . Nasz umysł i świadomość decyduje w obszarach nam powierzonych i ważny jest egzamin jaki stawia nam Bóg. Biblia powiada że majątek szybko zdobyty psuje człowieka. Gdybym miał się zmienić to ja dziękuję za miliona.Wiem kim jestem dokąd zmierzam. Jesteś osobą ciekawie spostrzegającą rzeczywistość i szczerą... Materiał przez Ciebie opisany nadaje się na ciekawy film. Jak będziesz szukała faceta kup gruchota . wynajmij mieszkanie z własnego się wyprowadź i poznasz powoli myśliwych zwierzynę... fu... a tak od serca to życzę Tobie nowonarodzenia bo nic lepszego mnie nie spotkało już jakieś kilkanaście lat temu.
-
Gość: Magda, *.man.tk-internet.pl
2011/09/26 17:21:12
Jest rok 2011 co słychać u ciebie Ewelinko?
Co u rodzinki?
Szybko skonczyła się ta opowieść a czytało sie super, więc dar do pisania masz.
Napisz jak wam sie wiedzie...
-
Gość: diogenes, *.ssp.dialog.net.pl
2011/09/27 20:24:56
Po pierwsze rażące jest to że nie przekazaliście żadnych pieniędzy na sieroty, po drugie wasze irracjonalne i dziwne zachowania na wieść o wygranej oraz opis waszego sposobu spożytkowania tych pieniędzy i to, że zrezygnowałaś z szansy dalszego kształcenia tylko z powodu ogromu pieniędzy jakie macie świadczą o tym że jesteście zacofani i ograniczeni. Osoby, które nie wiedzą co robi się z pieniędzmi, po prostu nie powinni ich mieć. A najgorsze w tym wszystkim było to że tą wieść ukrywaliście również przed rodziną, żeby nie pożyczali od was pieniędzy. Gdybym wygrał na pewno część ofiarowałbym rodzinie i innym osobom potrzebującym. nie zerwałbym również moich znajomości i nie zostawiłbym mojej dziewczyny.
-
Gość: basiunia19790, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/22 21:29:19
witam:)jestem tutaj nowa,będzie mi miło z Wami pozostać na dłużej:)
-
Gość: basiunia19790, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/22 21:40:13
W sumie to zazdroszczę Wam Ewelina bardzo:((ale nie tak zawistnie..tylko tak z nutką rozrzewnienia czytałam dzisiaj twoja opowieść:)marzę o pieniądzach ale już nie o takich dużych,tak żeby na chleb wystarczyło,wymiotować się chce jak myślę żeby przeżyć do ostatniego,dobrze że krótki miesiąc,nawet reklamy w telewizji mnie smucą,nawet drażnią,bo jak wytłumaczyć synkowi że nie stać cie na to i na tamto,chodzi mi o jedzenie.Wiem że takich ludzi jest mnóstwo jak ja w Polsce i wszyscy mają takie marzenie..kasa..ja już proszę Boga abym na jedzenie miała,nic innego...no i zdrowie..wiadomo...pozdrawiam !miła lektura:)działa jak harlekin:)tylko płakać mi się chce jakoś:((papa