Autentyczna historia osoby, która wygrała milion w Dużego Lotka. Blog opowiada o tym na co została wydana kasa za wygraną i jak zmieniło sie życie szczęśliwca .
Blog > Komentarze do wpisu

Jak wyglądały nasze pierwsze tygodnie po odbiorze nagrody.

 

Jak wyglądały nasze pierwsze tygodnie po odbiorze nagrody.

Tata naprawdę bardzo poważnie się rozchorował. Najpierw wyglądało to na zwykłe przeziębienie, potem okazało się, że jest to coś grypopodobne. Po kilku dniach zaczęły się wymioty. Tata nic nie jadł przez tydzień, wreszcie bezradni lekarze zabrali go do miejscowego szpitala. Biedny i wychudzony zdecydowanie nie wyglądał na szczęśliwego milionera. Pobyt w szpitalu przeciągnął się do dwóch tygodni. W szpitalu odwiedzili go nawet współpracownicy i szef. Ojciec pomyślał że jest z nim bardzo źle, bo powszechnie wiadomo, że w szpitalu odwiedza się tylko tych, którzy znajdują się już jedną nogą na tamtym świecie. Z pewnością byłaby to bardzo przykra sprawa, tata bowiem nie zdążył nacieszyć się milionem, za wygrane pieniądze nie kupił sobie nawet piwa. W związku z tym postanowił zrobić wszystkim dowcip i szybko wyzdrowieć. Pomogli mu tym lekarze, którzy wreszcie zdiagnozowali u taty jakąś rzadką bakterie i skierowali przeciwko niej odpowiednią broń. Tatuś wyzdrowiał i wrócił do domu.

Po powrocie taty do domu życie wyglądało prawie jak zwykle. Rodzice byli tak zestresowani wygraną, że przez pierwsze tygodnie nie wydali z niej ani złotówki. Osobiście uważam, że było to bardzo rozsądne posunięcie, pozwoliło bowiem całej naszej rodzinie ochłonąć. Po kilku tygodniach zastanawiania się nadszedł czas, żeby podjąć decyzję co dalej.

Każdy z nas miał jakieś marzenia. Tata marzył o tym, żeby porzucić pracę i stać się kim bardzo ważnym, kimś, kogo będą wszyscy szanowali. Poza tym tata zawsze marzył o własnym domu z ogródkiem, psie rasowym oraz telewizorze plazmowym na pół ściany.

Mama zawsze marzyła, żeby być piękna. Oczywiście nie była brzydką kobietą, jako nasza mama, jednak lata wychowywania dzieci i męża zrobiły swoje. Mama chciała pojechać sobie do SPA i wypięknieć, a poza tym nie chciała już nigdy więcej gotować nam obiadów co oznaczało, że warto by zatrudnić gosposię.

Ja miałam stosunkowo rozsądne pragnienia. Chciałam, żeby tata kupił najpiękniejszy samochód i żeby wszyscy nam go zazdrościli. Poza tym chciałam sobie kupić najfajniejsze ciuchy w najbardziej markowych sklepach w najlepszym centrum handlowym. Zastanawiałam się także czy dałoby się jakoś kupić maturę? Ale ta brzydka myśl szybko uciekła. Skoro mam miliony, to po co mi matura?

Kolejny odcinek: Plan działania, czyli jak umiejętnie wydać miliony.

czwartek, 06 listopada 2008, anmira555

Polecane wpisy

  • Prawdziwe zakończenie cz.3

    Moje życie osobiste i zawodowe początkowo nie układało się zbyt szczęśliwie. Z momentem wygrania milionów przez rodziców postanowiłam, że matura będzie ostatnim

  • Prawdziwe zakończenie cz 2

    Jeżeli chodzi o nasz stan posiadania po ponad 5 latach od wygrania w lotto wygląda to następująco. Obecnie cały czas mamy dom pod Warszawą, który jest warty z k

  • Prawdziwe zakończenie

    Dzisiejsza listopadowa szaruga za oknem nastawiła mnie bardzo refleksyjnie i spowodowała, że zaczęłam sobie myśleć o przeszłości. Przypomniał mi się blog, który

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/11/06 19:04:43
Dobrze, że dzisiaj też jest losowanie... :)

ISLAM KORAN EUROPA
religiapokoju.blox.pl
-
2008/11/06 19:15:28
hej, miałam nie komentować własnego bloga, ale mam pytanie,może ktoś podpowie ( np na: na anmira555@(nospam)gazeta.pl , jak wykopać tego plusa z bloga?
-
Gość: aq, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/11/06 19:25:01
Powiem Ci za pół miliona! ;
-
Gość: rajdi, *.chello.pl
2008/11/06 19:30:11
bardzo ciekawy blog :)
czekam na wpisy z niecierpliwośćią :D
-
Gość: lolek, *.limes.com.pl
2008/11/06 20:07:14
i co teraz mam tu zagladac przez nastepny rok aby sie dowiedziec jak to sie wszystko zakonczylo?
-
Gość: Gość, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/06 20:34:22
Tylko przy każdej, następnej, dużej kumulacji w Lotto.

Może i faktycznie jest to historia prawdziwa (nie wiem, bo skąd : ), ludziom czasem odbija. Jednak dla mnie to nic innego jak papka.

Przy poprzedniej kumulacji był wylew artykułów sponsorowanych na jednym, popularnym, 2 lata temu re-brandingowanym portalu. Teraz mamy blog o historii pewnego człowieka (wypisz wymaluj, metoda PR polegająca na opowiedzeniu urzekającej historii), następnym razem dostaniemy opowieść na YouTube?? (bo w końcu VideoRelease jest na czasie, modny taki, o!).


A teraz serio:
Słowo rozsądku zostało już podane. Wygrasz? Poczekaj aż opadną emocje i wtedy dopiero zacznij myśleć.
-
Gość: falsz czy prawda? digi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/06 21:50:48
dla mnie osobiscie jest to fikcja. bardzo ciekawie sie czyta i z niecierpliwoscia czeka na nastepny odcinek. Tylko po co w ten sposob? zwykla komercja. osoba ktora chciala by sie pochawlic czyms takim napisala by to prawdopodobnie w jednym opowiadaniu. to jest tylko moje przypuszczenie ... moze sie myle...
-
Gość: macis, *.ssp.dialog.net.pl
2008/11/06 23:35:04
to jest reklama sieci era czy plusa ?
-
Gość: M, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/06 23:51:37
Hej, zmień po prostu szablon bloga w panelu administracyjnym :) A poza tym nie przestawaj pisać, bardzo fajnie się to czyta... Choć przez chwilę można poczuć, jak to jest. Wybacz, ale przez te parę sekund będę żył Twoim życiem :) Dziękuję Ci za to:)
-
Gość: qfel13, *.stgl.sel.alcatel.de
2008/11/07 09:56:16
Proponuje zaczac pisac ksiazke bo na prawde swietnie sie czyta to jak piszesz. Nie wazne co dostalas z matury ja uwielbiam twoj styl :-)
-
Gość: max, *.11e.piotrkow.pilicka.pl
2008/11/07 10:18:52
Bardzo fajnie się czyta i z niecierpliwością czeka na dalszy ciąg.
Na pewno nie jest to dzieło speców od marketingu, bo tyle błędów stylistycznych nie robi żaden copywriter :)
-
Gość: duch, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/28 20:02:14
nie wiem, ja nigdy 6-tki w lotka nie trafiłem, ale z tego co słyszałem to jeżeli trafi się ową szóstkę w dużego lotka to wygraną dostaje się w częściach co miesiąc. jest sposob, aby dostac cala pule wygraną ale wtedy totalizator sportowy odejmuje od wygranej -30% i masz całą kwotę. ile z tego prawdy nie wiem. ale jaki człowiek zdecydowałby się na oddanie 30% wygranej łącznej kwoty kilku milionów, aby mieć całą sumę od razu na koncie. od razu, bo napisałaś, że te kilka mionów po paru dniach były już na koncie. coś mi śmierdzi ten artykuł, ale fajna opowieść, może i fikcyjna, ale ciekawie napisana. czytam dalej....
-
Gość: dakasza, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/10 14:25:41
Ludzie, najpierw sie dowiedzcie jak wyglada wypłata wygranej, potem się wypowiadajcie... Wystarczy zadzwonić do TS by dowiedzieć się jsk wyglada proces wypłaty... W naszym kraju wypłata jest jednorazowa, nie w żadnych ratach!!! Poza tym nie widzę żadnych nieprawidłowości napisanych na blogu w sprawie wypłaty, nawet spekulacje co do konta nie są prawdziwe, bo i owszem, TS sugeruje wypłatę na konto, lecz od nas samych zależy czy chcemy na kilka rachunków czy na jesen, oni mogą tylko podpowiadać, decyzja należy tylko do nas, możemy nawet zabrać wszystko w gotówce jesli tego zechcemy i TS nie może nam tego zabronić!
Zawsze znajdzie się jakaś niedoinformowana osoba, która mysli że wie wszystko i w dodatku jest zawistna :)
Dla niedoinformowanych: polecam linkii poniżej, jeśli nie stać was na telefon lub nie znacie procedury wypłaty wygranej z własnego doświadczenia ;]
serwis.lotto.pl/183-41e3bd200917f.htm
www.bydgoszcz.lotto.pl/183-46017d7f317ab.htm
-
Gość: Tur, *.olsztyn.vectranet.pl
2013/08/24 17:58:13
Super opowiadanie rozwija wyobraźnię i cieszy