Autentyczna historia osoby, która wygrała milion w Dużego Lotka. Blog opowiada o tym na co została wydana kasa za wygraną i jak zmieniło sie życie szczęśliwca .
Blog > Komentarze do wpisu

Jak tata zareagował na wygraną w totka a jak zareagowała reszta rodziny?

 

Jak tata zareagował na wygraną w totka a jak zareagowała reszta rodziny?

Pewnie każdy z Was zastanawiał się, jak zareagowałby gdyby dowiedział się o tym, że wygrał 10 milionów złotych w totolotka. Czy zacząłby skakać z radości, czy popłakałby się, a może dostałby ataku serca?

Opowiem krótko jak wyglądało to u nas.

Tato oglądał z piwkiem w ręku TV. Leciał jakiś film typu megahit albo jakoś tak. W środku filmu jest przerwa na losowanie. Tata bierze kartkę, kupon i coś tam notuje. Nikt z rodziny nie zwraca uwagi. Mama czyta „Życie na gorąco”, siostra pika w komórkę, brat gdzieś wyszedł z kumplami. Ja się nudzę, tzn uczę się do matury, którą z polskiego zdam zresztą na mierny, jak już pewnie wiecie...

Nagle znad fotela słychać głos taty i pada zdanie, które pomimo pewnej niecenzuralności muszę zacytować:

„Ja kurna pierdolę...”

Matka na to, „co się stało, piwo wylałeś? Myślisz, że znowu będę sprzątała, sam posprzątasz, uważaj że człowieku” .Rzeczywiście piwo rozlane na podłodze.

Tato na to: ” w totka trafiłem”.

Matka:

„a co trójka czy czwórka jest? Choćby ci się zwróciło za te twoje ostatnie gry, na nowe buty nie mam, a ty tylko grasz i grasz i piwo pijesz”.

Tatko: „nie żona, ja szóstkę trafiłem, chyba, że mi się przywidziało, może sama sprawdź”

Matka: Chyba cię porąbało, pokaż.

Matka patrzy, jakieś kilka minut patrzy i patrzy, wreszcie ja się odzywam.

„Tata sobie jakieś jaja robi czy jak?”

Patrze na tatę, patrze na mamę, a oni jakby pijani, matka usiadła i powtarza : nie wierze nie wierze to chyba żart jakiś, ja chyba śnię, pijana jestem.

No i matka tak bredzi i bredzi, wreszcie ja chcę wziąć kupon, a matka nagle drze się na mnie:

nie dotykaj, bo jeszcze piwem pobrudzisz, nie dotykaj tego, muszę to schować, żeby nikt nie ukradł, gdzie to schować, może do szafy, może pod łożko, Tomek ( to do taty) powiedz coś, Tomek, bo ja zwariuję, chyba muszę wziąć coś na uspokojenie, bo jest mi nie dobrze, ja się wykończę, wy mnie wykończycie wszyscy, nie dajecie mi się wyspać, teraz jeszcze ta szóstka.

Matka tak gada przez jakieś 10 minut potem każe nikomu nic nie mówić, żeby kuponu nie ukradli.

No i tak wyglądała pierwsza reakcja rodziców. Chyba tak w miarę normalnie, tzn. tak jak by sobie można to wyobrazić w przeciętnej rodzinie. Potem już nie było tak normalnie, zwłaszcza późniejsza historia z odbiorem wygranej jest moim zdaniem nie do pobicia, ale to był dopiero początek tego wszystkiego zwariowanego co zaczęło się w moim życiu już następnego poranka.

kolejna część: Jak tatulek odbierał wygraną w totolotka i jak nie podarował miliona na sieroty.

środa, 05 listopada 2008, anmira555

Polecane wpisy

  • Prawdziwe zakończenie cz.3

    Moje życie osobiste i zawodowe początkowo nie układało się zbyt szczęśliwie. Z momentem wygrania milionów przez rodziców postanowiłam, że matura będzie ostatnim

  • Prawdziwe zakończenie cz 2

    Jeżeli chodzi o nasz stan posiadania po ponad 5 latach od wygrania w lotto wygląda to następująco. Obecnie cały czas mamy dom pod Warszawą, który jest warty z k

  • Prawdziwe zakończenie

    Dzisiejsza listopadowa szaruga za oknem nastawiła mnie bardzo refleksyjnie i spowodowała, że zaczęłam sobie myśleć o przeszłości. Przypomniał mi się blog, który

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Ssas, *.echostar.pl
2008/11/06 23:02:04
Słabo mi się zrobiło jak przeczytałem o tej reakcji na wygraną.

Jesteście z Dziur Małych? czy z Kajaków Podolskich?

Co za mentalność. Ała.
-
2008/11/09 00:22:14
Ssas, to ty jesteś burakiem.

Kto ci dał prawo oceniać?
-
Gość: mimu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/09 23:53:14
Fajnie piszesz :] nie wiem skąd ten mierny z polaka :{
-
2010/12/10 16:30:26
Szczęściarz! Trafiłem piątkę w zeszłym roku, identyczna reakcja. wszyscy sprawdzali, bo po co bez sensu jechać do Totalizatora Sportowego po odbiór pieniędzy :P Poważnie to wszyscy na mnie zupełnie inaczej patrzyli. Bo do tej pory traktowali mnie przez tą codzienną grę w Lotto, jak na nienormalnego. A po wygranej - wszyscy uwierzyli, że się da, tylko trzeba zrobić jedna rzecz - puścić kupon.
-
Gość: Dominik, 94.42.161.*
2011/07/31 14:20:25
a ja gram w mini lotto i zadnych powaznych pieniedzy niewygralem a chcialbym zeby sie zmienilo moje zycie na lepsze...o 100 %..!!!
-
Gość: gonia.sz2, *.dynamic.chello.pl
2012/11/05 14:01:52
sama po komentarzach widzisz ze nie warto mowic o wygranej bo by cie zmieszali z błotem, tym bardziej rodzinie. postąpiłabym tak samo a wygraną bym sie dzieliła z rodziną ale anonimowo. znam kogos kto trafił 6 w duzego lotka-tą minimalną i przez kilka miesiecy do poki wszyscy nie ochłoneli nie dali mu życ i wytykali palcami ze teraz wielki pan sie zrobil-a wcale nie zrobił tylko w złosci i zazdrosci tak mowili-nawet jego brat sie odwrócil plecami i mimo ze chciał sie z nim podzielic wygraną i mieszkają 200m od siebie dwa lata juz nie rozmawiają ze sobą.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2015/12/07 08:19:35
Witam sama gram w totolotka chce odmienić swoj los i wierze że mi sie uda bo każdy marzy o wygranej .Mam dlugi i jak bym z nich wyszła to bym płakała z radości .Zapewne bym też pomogła innym wyjść zz długow bo wiem co to za udręka gdy komornik nachodzi.Może jakiś milioner pomoże mi 505117728 byłabym wdzięczna chociaż jedną sprawe u komornika mniej.Dorota z pomorskiego.